W niewielkiej miejscowości Raciniewo w gminie Czarne, mieszka 70-letnia kobieta, która – jak sama mówi – marzy tylko o jednym: o możliwości normalnej kąpieli. Jej historia poruszyła mieszkańców i została już zgłoszona do odpowiednich instytucji.
Sprawa wyszła na jaw dzięki wpisowi opublikowanemu w mediach społecznościowych przez panią Paulinę Peciak-Nazarewską, funkcjonariuszkę Służby Celno-Skarbowej i Radną Miasta Szczecinek. Kobieta odwiedziła panią Olę po pracy, chcąc zobaczyć, w jakich warunkach żyje.
Droga do jej domu prowadzi przez pola i las. W pewnym momencie staje się niemal nieprzejezdna. Nawet doświadczony kierowca może mieć problem z dotarciem na miejsce.
Do końca wioski jeszcze jakoś się jedzie. Potem droga przy polu. Strach, że utknę. W połowie drogi prowadzącej w las – koleiny, nierówności, zasypana droga – relacjonowała autorka wpisu.
Ostatecznie konieczna była pomoc mieszkańca pobliskiej miejscowości, który samochodem z napędem na cztery koła pomógł dotrzeć na miejsce.
Na miejscu okazało się, że pani Ola mieszka w bardzo trudnych warunkach, daleko od innych ludzi i podstawowego zaplecza sanitarnego.
Czy tak powinno mieszkać 70-letnie, schorowane serce? Tak daleko od ludzi, od bezpieczeństwa, od zwykłej pomocy? – pytała w swoim wpisie pani Paulina.
Podczas rozmowy padło jedno pytanie, które szczególnie zapadło w pamięć.
Zapytałam, o czym pani marzy. Odpowiedź była cicha i prosta: „O tym, żeby wziąć normalną kąpiel… w wannie. Nie w miskach” – czytamy.
Jak podkreślają osoby zaangażowane w pomoc, dla osoby starszej i schorowanej łazienka nie jest luksusem. To kwestia bezpieczeństwa, komfortu i godności.
Nie można powiedzieć, że nieważne jak wygląda, ważne że jest dach nad głową. Dla osoby starszej łazienka to podstawa – podkreślono.
Jak ustaliliśmy, sprawa pani Oli została już zgłoszona do odpowiednich instytucji, w tym do MOPS oraz urzędu. Na miejscu pomoc okazują również mieszkańcy. Jednym z nich jest pan Sebastian, który pomagał m.in. w dotarciu do domu i przy bieżących problemach.
W działania zaangażowana jest także osoba, która jako pierwsza poinformowała o sytuacji.
Najważniejsze dziś jest znalezienie dla pani Oli bezpiecznego miejsca do życia.
Pani Ola potrzebuje lokalu na już – podkreślają osoby zaangażowane w pomoc.
Mieszkańcy liczą, że sprawa zostanie rozwiązana szybko, a odpowiednie instytucje podejmą działania. Bo – jak pokazuje ta historia – nie chodzi o wygodę. Chodzi o podstawowe warunki do życia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu czluchowinfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz