Ponad 251 milionów złotych zebrano podczas charytatywnego streamu Łatwoganga dla Fundacji Cancer Fighters. Do akcji, która trwała dziewięć dni i zaangażowała całą Polskę, włączył się także Człuchów — między innymi za sprawą muralu przygotowanego przez Michała Gałana.
Początkiem całej akcji był utwór „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrany przez rapera Bedoesa 2115 i 11-letnią Maję Mecan, podopieczną Fundacji Cancer Fighters. Piosenka szybko zaczęła żyć w Internecie własnym życiem i stała się symbolem walki z chorobą.
Internetowy twórca i youtuber Piotr Garkowski, znany jako Łatwogang, rozpoczął dziewięciodniową transmisję, podczas której słuchał „dissu na raka”, aby nagłośnić zbiórkę dla fundacji Cancer Fighters.
Stream ruszył 17 kwietnia i z każdym kolejnym dniem przyciągał coraz większą uwagę widzów, influencerów, artystów, sportowców i firm.
Transmisja zakończyła się w niedzielę, 26 kwietnia, po godz. 21.30. Ostateczny wynik zbiórki przekroczył 251 mln zł, a sama akcja została uznana za jedno z największych charytatywnych wydarzeń w historii polskiego Internetu.
Fundacja Cancer Fighters zapowiedziała, że środki zostaną przeznaczone między innymi na leczenie, rehabilitację, leki, transport do klinik, konsultacje specjalistyczne i codzienne funkcjonowanie osób chorujących.
Organizacja mówi też o wsparciu klinik oraz transparentnym informowaniu o wydatkowaniu pieniędzy. Jak zapewnił inicjator akcji, każda złotówka zostanie dokładnie rozliczona.
Choć główna akcja działa się w Internecie, jej echo bardzo szybko dotarło także do mniejszych miast. W Człuchowie jednym z najbardziej widocznych znaków wsparcia stał się mural przygotowany przez lokalnego artystę Michała Gałana. Dzieło można zobaczyć na ścianie przy Restauracji 777.
Na ścianie pojawił się znak Cancer Fighters, symboliczna grafika walki z rakiem oraz kod QR prowadzący do zbiórki.
W lokalnych wpisach pojawiały się mocne słowa: „To nie jest zwykłe graffiti” oraz „Z rakiem nie negocjujemy, z rakiem walczymy”. Mural został pokazany nie tylko jako grafika na ścianie, ale jako znak solidarności z osobami, które każdego dnia mierzą się z chorobą.
W mediach społecznościowych mieszkańcy Człuchowa udostępniali informacje o akcji, zachęcali do wpłat i pokazywali mural. Pojawiły się też lokalne inicjatywy pomocowe, między innymi licytacje bukietu kwiatów i vouchera na tatuaż, z których środki miały trafić bezpośrednio na rzecz Fundacji Cancer Fighters:
Ta akcja bardzo mnie poruszyła. Dlatego z całego serca chcę dołożyć swoją małą cegiełkę i jako kwiaciarnia dołączam do wsparcia fundacji. Na licytację wystawiam bukiet kwiatów z mojej kwiaciarni - napisała na swoim profilu właścicielka kwiaciarni Zielony Gaj.
Z kolei Monika Duraj, przekazując na licytację voucher na tatuaż, podkreśliła:
Z ogromną przyjemnością dokładam swoją cegiełkę do wsparcia Cancer Fighters i przekazuję na licytację voucher. Jednak to nie tylko tatuaż. To pomoc, która zostawia ślad głębszy niż tusz.
Lokalny wymiar akcji podkreślił burmistrz Ryszard Szybajło, który udostępniając zdjęcie muralu napisał:
Mural w Człuchowie, który stworzył p. Michał Gałan. Dla fundacji Cancer Fighters. Dziękujemy.
Do akcji odniósł się także radny Rady Miejskiej w Człuchowie Kacper Ochendal, znany również jako
DJ Casprov. Na swoim profilu podkreślił:
Bo siła to nie tylko mięśnie, ale serducho, determinacja i ludzie, którzy idą razem.
W lokalnych udostępnieniach przypomniano również, że pod opieką Fundacji Cancer Fighters są mali mieszkańcy z naszej okolicy. To ważne zdanie, bo mocno zmienia perspektywę.
Za ogromną, ogólnopolską zbiórką stoją nie tylko liczby, streamy i rekordy. Stoją za nią konkretne dzieci, rodziny i historie ludzi, którzy mogą potrzebować pomocy także tu, blisko nas.
Nie każdy może wpłacić ogromną kwotę, ale wiele osób może zrobić coś małego: udostępnić zbiórkę, przygotować licytację, namalować mural, zachęcić innych do pomocy. I właśnie z takich gestów powstała akcja, która w kilka dni zebrała ponad ćwierć miliarda złotych.
Mural Michała Gałana zostanie w Człuchowie jako lokalny ślad tej ogólnopolskiej mobilizacji. To przypomnienie, że wielkie akcje nie dzieją się tylko w Warszawie, w Internecie albo na ekranach telefonów.
Dzieją się także tutaj — na lokalnych ulicach, w udostępnieniach, licytacjach, rozmowach i w każdej dołożonej cegiełce.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu czluchowinfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz